ELF Beauty Encyclopedia wersja Spark Eye – opinia

ELF Beauty Encyclopedia to encyklopedia piękna, która zawiera 12 cieni sprasowanych, dwa cienie kremowe oraz pędzelek do cieni i kredkę do oczu. Ja zakupiłam swoją paletkę w wersji Spark Eyes, czyli z cieniami z połyskiem. Dostępne są jeszcze dwie wersje: Everyday Eyes oraz Basic Eyes. Powiem szczerze wiele się spodziewałam po tej paletce, niestety trochę mnie ona rozczarowała 🙁
Używam ją od kilkunastu tygodni, jak zresztą widać na fotkach i mam już wyrobione o niej swoje zdanie. Dodam jeszcze, że cała paletka kosztowała mnie 6 funtów, czyli niecałe 30 złotych.

Zacznę od tego, że w oryginalnym zestawie powinna być dołączona brązowa kredka (kolor coffee) ja dostałam jednak czarną, kolejna czarna kredka czemu nie ;)? Na zdjęciach cienie prezentują się całkiem fajnie, natomiast na skórze nie wszystkie cienie się dobrze zachowują. Tylko jeden cień z tej paletki jest matowy to ciemny brąz (ostatni cień w drugim rzędzie). Wszystkie pozostałe cenie, nawet te kremowe zawierają błyszczące drobinki, które bardzo często przy aplikacji się obsypują.

Niektórych cieni pewno nigdy nie użyję, a to dlatego że przy próbie ich aplikacji nie wiele koloru zostaje na powiece – dotyczy to koloru białego, niebieskiego i ciemnego różu). Jeżeli chodzi o pigmentację to bardzo fajnie wypada kolor czarny oraz ciemny brąz. Z tymi dwoma cieniami się bardzo dobrze pracuje, bardzo długo utrzymują się na powiece. Wszystkie kolory w odcieniach kawy z mlekiem też się ładnie prezentują na powiece, z tym że przy nakładaniu osypują się. Zadowolona jestem jeszcze z fioletu, jasnego różu.

Myślę, że ta paletka była by zdecydowanie lepsza, gdyby nie wszystkie cienie zawierały tyle drobinek. Może gdyby część z nich była perłowa? A tak to drobinki się osypują i pół twarzy się świeci 🙁 Zdecydowanie są to cienie, które lepiej sprawdzą się na wieczorne wyjścia.

Jeżeli chodzi o cienie kremowe to ładnie prezentują się na oku, ale jak to bywa przy cieniach kremowych nie są one zbyt trwałe. Kredka do oczu jest miękka i dobrze się z nią pracuje. Załączony pędzelek też jest mięciutki i do aplikacji cieni jak najbardziej OK. Najczęściej do paletek dołączane są aplikatory, a tutaj miłe zaskoczenie fajny pędzelek.

Podsumowując jak za taką cenę to może warto spróbować, ale należy liczyć się z tym że niektóre cienie będą do niczego. Ale przecież tak też się często zdarza z innymi paletkami 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.